niedziela, 21 października 2012

Dla studenta: w dobrym guście i stylu!

Tym oto artykulikiem chciałbym rozpocząć cykl, w którym będę przedstawiał sylwetki aut idealnych na kieszeń młodego człowieka. Czy to studenta, czy też początkującego młodego kierowcy.


Pierwszym z cyklu będzie król niezawodności... Już wiecie o jakie auto chodzi?
Tak, to oczywiście Mercedes-Benz W124.

Jest to idealny samochód dla kogoś, kto przede wszystkim ceni niezawodność, dostępność części i tanią eksploatację. Czy wiecie, że koncern Mercedesa stracił przez wszystkie lata produkcji W124 1,8 miliarda dolarów. Koncern wyprodukował mnóstwo części w latach 80, kiedy pokazano model i uwaga! Do dziś ich nie wyprzedał. Są one po prostu nikomu nie potrzebne. To auto się po prostu nie psuje. Rekordowy egzemplarz dobił ostatnio do przebiegu 3,2 miliona kilometrów i nadal jeździ! Nie wspominając ile egzemplarzy jeździ w afryce i ich przebiegi nie są znane...


Największe plusy W124:

  • bezawaryjność
  • niekorodujące nadwozie (w bezwypadkowych egzemplarzach)
  • konstrukcja zawieszenia wielowachaczowego
  • brak skomplikowanej elektroniki
  • dostępność części zamiennych
  • bardzo dobra znajomość modelu przez mechaników
  • ergonomiczne wnętrze
  • duży wybór silników
W tym miejscu chciałbym zatrzymać się na zawieszeniu.

Nie wiem, czy wiecie, ale zanim W124 wszedł do seryjnej produkcji Mercedes zbudował 77 prototypów tego auta, których celem było wybranie najlepszego zawieszenia! W każdym z tych 77 aut zamontowano układ zaprojektowany przez innego inżyniera. Dopiero po przejechaniu 500 000 km przez każdy z egzemplarzy wybrano najlepszą konstrukcję, która została zastosowana w seryjnym modelu.
Myślę, że to wystarczająca rekomendacja.

Wnętrze:

Może dzisiaj już nie urzeka i widać w nim spory upływ czasu, ale to jedno z najbardziej ergonomicznych wnętrz w historii motoryzacji. Fotele takie jak w W124 powinny być montowane dzisiaj jako standardowe.
Bardzo wygodnie się w nich siedzi, a kierowca ma bardzo dobry dostęp do każdego "dzyngsa" odpowiadającego za konkretną funkcję...


Jedyne co mi się nie podoba to zegary. Z resztą w żadnym "Merolu" z tamtych lat nie zachwycały. Dużo ładniejsze miały BMW.


Silniki:

W omawianym modelu do wyboru było dużo silników zarówno benzynowych jak i diesli.

Benzynowe:

R4 (4-cylindrowe)
1985-1989 2.0-8v 122KM
1986-1992 2.0-8v 118KM
1992-1997 2.0-16v 136KM
1992-1997 2.2-16v 150KM
1985-1989 2.3-8v 136KM
1986-1992 2.3-8v 132KM
R6 (6-cylindrowe)
1985-1989 2.6-12v 166KM
1986-1992 2.6-12v 160KM
1992-1996 2.8-24v 193KM
1985-1989 3.0-12v 188KM
1986-1996 3.0-12v 180KM
1989-1993 3.0-24v 220KM
1992-1997 3.2-24v 220KM
Wersje AMG
1992-1993 3.4-24v 252KM
1993-1997 3.6-24v 265KM
1993-1997 3.6-24v 272KM
V8 (8-cylindrowe)
1991-1995 4.2-32v 279KM
1990-1993 5.0-32v 326KM
1993-1995 5.0-32v 320KM
Wersje AMG
1993-1994 6.0-32v 381KM

Wysokoprężne:

R4 (4-cylindrowe)
1985-1989 2.0-8v 72KM
1989-1995 2.0-8v 75KM
R5 (5-cylindrowe)
1984-1993 2.5-10v 90KM
1989-1993 2.5-10v 94KM
1993-1996 2.5-20v 113KM
1988-1995 2.5Turbo-10v 126KM
R6 (6-cylindrowe)
1985-1989 3.0-12v 109KM
1989-1993 3.0-12v 110KM
1989-1993 3.0-12v 113KM
1993-1996 3.0-24v 136KM
1986-1988 3.0Turbo-12v 143KM
1988-1995 3.0Turbo-12v 147KM

Auto to nie ma praktycznie minusów. Ciężko jest się ich dopatrzeć. Za jedyny można uznać korodujące egzemplarze powypadkowe...

Nie polecam wersji kombi, ponieważ wygląda jak trumna...


Na wersję Cabrio przez to, że jest to już auto kultowe i klasyczne trzeba wydać nieco więcej grosza, dlatego tej wersji poświęcę już niedługo inny artykuł...

Większą uwagę chciałbym poświęcić mojej ulubionej wersji Mercedesa W124. Coupe!
Jest to piękne, klasyczne Coupe, które trudno pomylić z jakimkolwiek innym autem. Do dziś przykuwa wzrok i nie jest JESZCZE tak drogie w zakupie. I to jest auto na dzisiaj.

W124 w wersji coupe ma styl i nie jest wstyd pokazać się nim na ulicy...





4 komentarze:

  1. "Czy wiecie, że koncern Mercedesa stracił przez wszystkie lata produkcji W124 1,8 biliona dolarów. " - 1,8 bln dolarów? Wracaj do Europy! Daimler-Benz AG - właściciel marki Mercedes jest teraz wart 111 mld dolarów. W Polsce mamy system SI.
    A W124 cupe, w skórze coś pięknego i za relatywnie małe pieniądze<3

    OdpowiedzUsuń
  2. chodziło mi oczywiście o miliard, wybacz przejęzyczenie. Już się poprawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. myślę że dobrym pomysłem przy okazji tego typu rekomendacji danego auta, dobrze byłoby umieścić przykładowe ceny kilku wybranych wersji silnikowych lub dać linki do konkretnych ogłoszeń

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do korozji to nie jest tak kolorowo jak piszesz :P Każdy wie, że przednie gniazda sprężyn korodują w tych samochodach :P A co do korodowania nadwozia to wersje przed liftowe czyli wersje do 93 roku faktycznie prawie nie rdzewiały, ale za to W124 e-klasse juz był bardziej podatny na rdze (przednie błotki zaraz za kierunkowskazem, okolice anteny, tylna klapa szczególnie okolice bledny) znalazłoby się parę. Samo coupe ma pare typowych usterek takie np ja rozwarstwiająca się tylna szyba :) Zastanawiam się też czy auto, które pali min 7-8L ropy i ok 9 benzyny na 100km to faktycznie dobry pomysł dla studenta... Szczególnie, że silniki benzynowe do 93 roku dość kapryśnie znoszą instalacje LPG... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń